Jutro przypadałaby piąta rocznica mojego pierwszego dnia pracy ORCID. Niestety, dziś jest mój ostatni dzień, ale pięć lat to ładna okrągła liczba. To powiedziawszy, rzeczywista liczba to osiem i wciąż się liczy. Pozwól mi wyjaśnić…
pracowałem z ORCID na długo przed jego uruchomieniem, począwszy od 2011 roku, kiedy mój szef Neil od niechcenia zapytał, czy nie miałbym nic przeciwko poprowadzeniu Jisca "Badacz Identyfikator Grupa zadaniowa i końcowa'. Zostało to optymistycznie nazwane, jak się okazało: wciąż nie skończyli. (Mogę być trochę żartobliwy – od tego czasu przeszliśmy od pytania „czy powinniśmy przyjąć identyfikator dla badaczy, a jeśli tak, to jaki?” do pogłębienia integracji iDs i pracy z członkami grupa, dostawcy systemów i zespół w Jisc wprowadzać innowacje i tworzyć nowe narzędzia, aby wykorzystać połączenia, które umożliwiły iD. Więc zdecydowanie nie „skończone”, ale to właściwie bardzo dobra rzecz.)
Jednym z moich ostatnich zadań dla Jisc było wygłoszenie przemówienia na konferencji ORCID uruchomienie rejestru w Berlinie w 2012 roku, potem wyjeżdżałem CERN. Podczas gdy tam, nadal pracowałem z ORCID jako członek ówczesnego Grupa Sterująca Outreach, a także kontakt z wydawcami i personelem repozytorium w trakcie zbierania ORCID identyfikatory dla autorów, którzy publikowali w czasopismach High Energy Physics, w których brali udział SCOAP3.
Kiedy dołączyłem ORCID 1 maja 2014, wtedy myślałem, że mój plan na pierwszy miesiąc był szalony. Nie zdawałem sobie sprawy, jak dobrze przygotowało mnie to na to, co miało nadejść. Pojechałem prosto do Rzymu Kryzys 2014, co było w zasadzie pierwszą częścią mojego wprowadzenia, oglądanie Laure praca w pokoju i poznanie zespołu w Kino kto by dalej tworzył drugim naszego „nowoczesnego” obywatela konsorcja. (Z przyjemną symetrią, moja ostatnia podróż jako ORCID Staffer był również we Włoszech, startując w Rzymie na spotkanie z drużyną o godz ANWUR, następnie do Bolonii, aby odwiedzić Cineca, a kończąc na wizycie w 4Nauka biura w Mediolanie).
Po tej pierwszej wycieczce wróciłem do domu na weekend, a potem wyruszyłem z powrotem – tym razem do Chicago na moje pierwsze posiedzenie zarządu, drugie ORCID spotkanie informacyjne, i moje pierwsze spotkanie twarzą w twarz z ORCID zespół. W tym samym czasie zacząłem sobie radzić z tzw Projekt ODIN, zaczynając od rozmowy telefonicznej o jakiejś szalonej godzinie w nocy (podczas gdy samolot był w opłakanym stanie) z kolegami z British Library. Zaczęliśmy pisać A raport to wciąż kształtuje rozmowy. Pamiętam to szczególnie, ponieważ jedna z innych osób na tej rozmowie była Toma „Niesamowitego” Demeranville'a, który później dołączył do nas do pracy nad projekt TOR a obecnie jest naszym Dyrektorem Produktu. (Gwoli przypomnienia, mam teraz w telefonie prawie tyle zdjęć Toma, co własnych dzieci. Zrób z tym, co chcesz.)
Podczas tej rozmowy patrzyłem, jak słońce wschodzi nad Chicago i jeziorem Michigan, aż rzeka chmur napłynęła i stopniowo pochłonęła panoramę Chicago. Jak widać na tym zdjęciu widoku zrobionego podczas rozmowy, wcale nie rozpraszało to uwagi:

Po tym pierwszym miesiącu o godz ORCID, rzeczy naprawdę zaczęły przyspieszać. Oto niektóre z rzeczy, których nauczyłem się przez lata:
- Pakowanie: nie ma sposobu, aby podróżować od 30℃ upałów w Katarze do -10℃ mrozów w Nowym Jorku, nie będąc jakoś źle ubranym dla obu klimatów, ale możesz przejść niewiarygodnie długą drogę przez kilka tygodni na jednym małym plecaku z ubraniami .
- Biurokracja: jest całkowicie nieprzewidywalna. Kto by pomyślał, że ubieganie się w Szwajcarii o wizę do Arabii Saudyjskiej jako obywatel Wielkiej Brytanii, mieszkając we Francji, będzie czymś innym niż prostym? (Nie było. Nie pojechałem do Arabii Saudyjskiej. Jeszcze raz przepraszam naszych przyjaciół z KAUST.)
- Rozmowa, która zaczyna się od pytania: „Czy mógłbyś przejechać obok Tokio w drodze do domu ze Szwecji?” mówi ci, że kilka tygodni twojego życia wkrótce się zużyje. (Nadal nie jestem pewien, jak się przyzwyczaili, po prostu zniknęli w plamie spowodowanej jetlagiem i budząc się z nieplanowanych drzemek i próbując odgadnąć, na którym lotnisku jestem z języka na znakach.)
- Kiedy Twój miesięczny raport z wydatków osiągnie 90 stron, możesz się wspiąć Schiehallion w czasie potrzebnym na opisanie wszystkich paragonów.
- Kiedy twój samolot się zapali, spóźnisz się na warsztat. Być może nawet 33 godziny i cztery samoloty warto późno… (mimo wszystko.)
Jeśli mamy mówić o liczbach, oto jeszcze kilka: od czasu dołączenia ORCID Odwiedziłem 29 krajów, niektóre z nich wiele, wiele razy (kaszel, patrzenie na ciebie, Francja…). Pomogłem w uruchomieniu 10 konsorcjów i położyłem podwaliny pod kilka kolejnych. Pomiędzy wszystkimi różnymi projektami i integracjami na przestrzeni lat pracowałem bezpośrednio z kolegami z 40 krajów, które przychodzą mi do głowy bez szukania – więc rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa.
Oprócz ODIN pomagałem w pisaniu finału raport z Alfred P. Sloan Foundation-finansowana Adopcja i Integracja Program, wspieraj projekty w Jisc-ARMA ORCID pilot, zaprojektować i dostarczyć THOR i Freya projekty i opracować ofertę, która doprowadziła do naszego największego w historii przyznać, Z Leona M. i Harry B. Helmsley Charitable Trust (ta była następstwem rozmowy telefonicznej, w której Laure zapytała mnie, co zrobię z milionem dolarów, co tylko trochę mnie zainteresowało). Przez pierwsze trzy przewodniczyłem komitetowi programowemu PIDapalooza festiwale. Ostatnio miałam szczęście pracować z grupą kilkudziesięciu genialnych organy finansujące na ORBITA projekt. Te kolaboracje mnie tego nauczyły ORCID jest wizja i infrastruktury, to przede wszystkim społeczność: globalna sieć członków, integratorów, decydentów, współpracowników i badaczy, którzy razem wzięci umożliwiają realizację tej wizji.
Doświadczenie pracy z tą globalną społecznością było jednym z największych przywilejów, jakie mogę sobie wyobrazić. Straciłem rachubę, ile razy przychodziłem na spotkanie przygotowany do przedstawienia „rozwiązania” tylko po to, by posłuchać, co ludzie na sali mieli do powiedzenia i pomyśleć „właściwie, to o wiele lepszy pomysł”. Podróże i praca były ekscytujące, ale prawdziwą przygodą było spotkanie wielu błyskotliwych, błyskotliwych umysłów. Od Limy przez Oslo po Singapur inwencja, energia i zaangażowanie w ulepszanie badań, z którymi się zetknąłem, były dla mnie inspiracją. Wszystkim, którzy sprawili, że ostatnie osiem lat było tak elektryzujących, dziękuję z całego serca.
Oto przyszłość.